Copyright 2018 - Custom text here

View the embedded image gallery online at:
http://spwrzescie.slupsk.pl/index.php/patron#sigFreeId74f7f18016

Stefan Rowecki przyszedł na świat 25.XII.1885w Piotrkowie Trybunalskim.

Tradycje niepodległościowe w rodzinie Stefana Roweckiego były zawsze żywe. Pradziadek jego - Paweł Chrzanowski - walczył u boku Napoleona w Legii Nadwiślańskiej, a dziadek - Damian Chrzanowski - w powstaniu styczniowym za co był skazany na więzienie i konfiskatę majątku.
Mały Stefan niejednokrotnie mógł słuchać o ich walce o niepodległość Polski ponieważ jego matka pielęgnowała pamięć o bohaterskich przodkach .Z tego pewnie powodu do najbardziej ulubionych jego zabaw należały wojny z udziałem drewnianych żołnierzyków . Nieco później ze starszymi kolegami bawił się „ w wojsko” prowadząc musztrę i dowodząc w bitwach.
W szkole do której zaczął chodzić w 1906 roku (było to prywatne gimnazjum założone przez inż. Narcyza Jacobsona) dobrze sobie radził z przedmiotami ścisłymi. Nie ze wszystkich przedmiotów był jednak prymusem. Miewał też problemy z zachowaniem.
W czasie wolnym często spotykał się ze swoimi kolegami i w ramach samokształcenia zajmowali się historią, geografią i literaturą Polski ( był to jeszcze czas zaborów).
Czasy gimnazjalne to dla Stefana Roweckiego również okres pierwszych kroków narodowo-wyzwoleńczych. Na przełomie roku 1907/08 wykonał on śmiały zamach na patrol kozaków rzucając... petardę pod nogi koni. Jako starszy chłopiec - na przełomie 1911/12 r. - wstąpił do Polskich Drużyn Strzeleckim, gdzie przyjął pierwszy z wielu w swoim życiu pseudonim: "Radecki".
Możliwość wyładowania swojej energii oraz ciągot wojskowo-patriotycznych odnalazł Stefan Rowecki w skautingu, który w tym okresie zaczął powoli docierać na polskie ziemie. Wiosną 1911 roku założył zastęp skautowy w rodzinnym Piotrkowie Trybunalskim pierwszy w tym mieście i jeden z pierwszych na ziemiach polskich.
Młody Stefan między innymi wskutek swojej działalności został zmuszony do opuszczenia szkoły w 1912 r. Ferie zimowe 1912/13 r. (3-25.I.) spędził w galicyjskiej Rabce na odbywającym się tam kursie instruktorskim, z którego powrócił jako podoficer Polskich Drużyn Strzeleckich. 8.II. stanął na czele zorganizowanego przez siebie zastępu szkolnego. Jako instruktor PDS specjalizował się w fortyfikacjach, umocnieniach polowych oraz materiałach wybuchowych.
Jesienią roku 1913 przeprowadził się Stefan Rowecki do Warszawy, gdzie zamieszkał u swojego wuja. Przeprowadzka wynikła z podjęcia nauki w Szkole Mechaniczno - Technicznej im. H. Wawelberga i S. Rotwanda, na Wydziale Elektrycznym.
"Radecki" nie zaprzestał jednak w stolicy swojej działalności skautowej i drużyniackiej: nadal uczestniczył w zbiórkach i kursach. Działając wbrew woli ojca i matki, Stefan pożyczył pieniądze i przekradając się przez granicę koło miejscowości Szyce k/Ojcowa wyruszył na kurs organizowany przez Drużyny Strzeleckie, który miał odbyć się w Nowym Sączu

W trakcie trwania kursu wybuchła wojna. Na rozkaz Komendanta Piłsudskiego kursanci podążyli by wstąpić do Legionów. Nowosądeccy kursanci zameldowali się do służby w krakowskich Oleandrach 2.VIII.1914. Rowecki nie zakwalifikował się do słynnej Kompanii Kadrowej, ale na front ruszył tuż za nią, dzień później bo 7.VIII.1914.
Stefan Rowecki rozpoczął swoją 30-letnią karierę wojskową jako dowódca pierwszej sekcji pierwszego plutonu pierwszej kompanii V. batalionu. Potem został dowódcą tego plutonu przekształconego w pluton zwiadu. Pierwszy raz w boju znalazł się w potyczce pod Ostrowcami 19/20.IX.1914. Kolejne boje były pod Anielinem i Laskami (21-26.X.1914), pod Krzywopłotami (16-19.XI.1914), Marcinkowicami, Łowczówkiem (22-27.XII.1914).W uznaniu zasług, w grudniu 1914 otrzymał Rowecki nominację na stopień podporucznika.
Również od grudnia 1914 r. dowodził pierwszym plutonem pierwszej kompanii 5 pułku piechoty I. Brygady Legionów. W 1915 r. został adiutantem dowódcy I. bataliony 5 pułku piechoty Legionów. W legionowych bojach Rowecki stawał odważnie i walecznie, czego efektem były m.in. trzy rany odniesione w boju - za postawę w czasie walk i odniesione rany został po wojnie odznaczony Krzyżem Walecznych (był uprawniony do noszenia nad KW wstęgi w kolorach Virtuti Militari z trzema białymi gwiazdami - symbolami trzech ran). Pierwszą z nich odniósł w bitwie pod Konarami k/Opatowa (16-25.V.1915).
Po powrocie z leczenia szpitalnego walczył też pod Koszyszczami (29.IX.-21.X.1915). Brał też udział w najkrwawszej bitwie Legionów pod Kostiuchnówką 4-6.VII.1916 - został wtedy ranny po raz drugi (w starciu z rosyjskim patrolem w nocy 6/7.VII). W czasie jego trzeciego pobytu w szpitalu po ranie odniesionej w 1917 r., nastąpił w Legionach tzw. kryzys przysięgowy. Oficerowie zostali internowani w Beniaminowie k/Zegrza. Po opuszczeniu murów szpitala (11.VII.1917.) Rowecki solidarnie dołączył do kolegów, pomimo tego, że uważał podjęte przez nich kroki za niewłaściwe. 3.I.1918. wstąpił do zorganizowanej przez Niemców Polskiej Siły Zbrojnej (Polnische Wehrmacht), gdzie został instruktorem w Szkole Podchorążych w Ostrowii Mazowieckiej.

Pod koniec 1918 r. stojąc na czele kilkuosobowego oddziału wziął w rejonie Sadowa do niewoli niemiecką kompanię (uhonorowany za to został Krzyżem Walecznych po raz drugi). Od końca roku 1918 do wiosny 1919 r. pełnił funkcję wykładowcy na kursie fortyfikacyjno-saperskim w Modlinie. Między IV.1919. a VI.1919. walczył na froncie wschodnim w 34. pułku piechoty. Od 16.VI.1919. do 9.XII.1919. studiował w Szkole Wojennej Sztabu Generalnego na I kursie, kończąc go z 8. lokatą (398,3 pkt. przy średniej kursu 360 pkt.) i awansując do stopnia kapitana Sztabu Generalnego. W czasie kursu odbył staż w Centralnej Szkole Podoficerskiej Kawalerii w Przemyślu. Po zakończeniu szkolenia i odebraniu dyplomu otrzymał nominację na szefa sekcji wyszkolenia i doświadczenia wojennego w Oddziale I. (organizacyjnym) Naczelnego Dowództwa.

Od 11.V.1920. przebywał w 1. Dywizji Piechoty Legionów. Tu m.in. miał za zadanie uporządkować rozbitą brygadę rezerwową oraz (od 25.VII.) dowodzić załogą Kowla. W tym okresie wsławił się także śmiałym i zręcznym wyjściem z rosyjskiego okrążenia w rejonie Łucka (potem został za to uhonorowany Krzyżem Walecznym po raz trzeci). VI.1920-IX.1920. to okres, kiedy Rowecki był szefem Oddziału II. (wywiadowczego) Dowództwa Frontu Południowo-Wschodniego, a potem Grupy Uderzeniowej gen. Edwarda Rydza-Śmigłego (na której to funkcji przebywał m.in. w czasie bitwy warszawskiej). W tym czasie otrzymał nominację na stopień majora, ze starszeństwem od dn. 1.IV.1920.

Od IX.1920. do XI.1920. pełnił funkcję szefa Oddziału III. Dowództwa 4. Armii, a od XI.1920.-II.1921. szefa Oddziału II. W tym też okresie spotkał się po raz pierwszy z pchor. Eugeniuszem Świerczewskim, który jako zdrajca – agent Gestapo miał stać się w przyszłości przyczynić do zguby generała Grota-Roweckiego.
Pomiędzy kolejnymi bojami na froncie wschodnim, w roku 1920 kpt. Stefan Rowecki ożenił się z Haliną Sabiną z Paszkowskich, a owocem ich małżeństwa była córka Irena, która urodziła się w 1921 r. Swoją córkę, pomimo różnych, późniejszych kolei rodzinnych losów kochał ponad wszystko.

Kolejną funkcją jaką objął Rowecki było stanowisko szefa sekcji planów oraz zastępcy szefa Oddziału III. (operacyjnego) Naczelnego Dowództwa, które piastował od II.1921. do XI.1921.Następnie uczestniczył w kursie doszkolenia Wyższej Szkoły Wojennej w dniach 1.XI.1921.-1.X.1922. Po ukończeniu szkolenia - z 10. lokatą - kontynuował swoją działalność w Oddziale III-a Biura Ścisłej Rady Wojennej jako szef sekcji planów i sekcji ogólnej. Działał tutaj do 1930 r. Wszedł także w skład komisji, której zadaniem było ustalenie polskiej doktryny wojennej.
W roku 1922 jego waleczna postawa z okresu walki w 5. pułku piechoty Legionów doczekała się uhonorowania Krzyżem Kawalerskim Orderu Virtuti Militari (V. klasy); w tym samym roku został odznaczony Krzyżem Walecznym czterokrotnie.
Angażował się także w działalność naukowo-badawczą: od 1923 do IX.1926. kierował Wydziałem Naukowo-Wydawniczym Wojskowego Instytutu Naukowo-Wydawniczego. Pełnił równocześnie funkcję zastępcy szefa Instytutu płk. prof. Wacława Tokarza. To z inicjatywy Roweckiego i pod jego kierownictwem jako redaktora naczelnego, w 1924 r. zaczął ukazywać się "Przegląd Wojskowy" popularyzujący m.in. myśl wojskową armii obcych. Rowecki zasiadał również w komitetach redakcyjnych "Bellony", "Sapera i Inżyniera Wojskowego" a także "Przeglądu Kawaleryjskiego".
Ówczesny ppłk Rowecki lubił aktywnie odpoczywać: myślistwo, jazda na nartach , pływanie, jeździectwo były ulubionymi dyscyplinami sportu Roweckiego.

14.I.1930. został Rowecki dowódcą 55. pułku piechoty w Lesznie Wielkopolskim, co poczytywał sobie za duże wyróżnienie. W czasie służby w Lesznie został mianowany pułkownikiem dyplomowanym - stało się to 1.I.1932. W roku 1932 Rowecki ożenił się - po raz drugi w swoim życiu. Tym razem jego wybranką stała się Eugenia z Fedorowiczów.
Na początku 1936 r., przejął dowództwo Brygady Korpusu Ochrony Pogranicza "Podole" z siedzibą w Czortkowie. W czasie, gdy dowodził Brygadą, 28.IX.1936 wraz z grupą innych oficerów został płk Rowecki odznaczony Krzyżem Oficerskim francuskiej Legii Honorowej. Służąc na Kresach często bywał we Lwowie; tam poznał gen. Michała Karaszewicza-Tokarzewskiego, z którym los miał go jeszcze zetknąć w okupowanej przez Niemców Warszawie.
Państwo Roweccy wkrótce zamieszkali w Kielcach 21.IV.1938 ponieważ płk. Rowecki objął funkcję zastępcy dowódcy 2. Dywizji Piechoty Legionów w Kielcach. W IV.1939. wziął udział w kursie dowódców artylerii w Toruniu. Po zakończeniu kursu powierzono Roweckiemu misję formowania Warszawskiej Brygady Pancerno - Motorowej; było to 10.VI.1939.
Prace organizacyjne przebiegały w brygadzie powoli i opornie. Dzięki jednak olbrzymiemu zaangażowaniu dowódcy i jego sztabu, pod koniec sierpnia coraz bardziej krzepła w swojej pancerno-motorowej masie Warszawska Brygada.

Kiedy 1.IX.1939 na Polskę spadły pierwsze bomby oddziały brygady kończyły koncentrację w rejonie Solca. Tu pozostawała ona w dyspozycji Naczelnego Dowództwa kończąc kompletowanie etatów sprzętowych i personalnych. Wobec sukcesów Wehrmachtu w rejonie Częstochowy Naczelne Dowództwo poleciło 3.IX. płk dypl. S. Roweckiemu wraz z brygadą dozorować przeprawy na Wiśle na odcinku Sandomierz - Góra Kalwaria.

12.IX. Wisłę w rejonie Księżomierza próbowała forsować niemiecka 4. Dywizja Piechoty. WBPanc-Mot wyprowadziła śmiałe przeciwuderzenie zakończone sukcesem i odrzuceniem Niemców z powrotem za rzekę. 14.IX. brygada w ciężkich bojach broniła przepraw przez Wisłę pod Annopolem.
Brygada w dniach 18-19 września brała udział w atakach na oddziały niemieckie pod Tomaszowem.
Płk Rowecki nie miał najmniejszego zamiaru iść do niewoli: wiedział, że choć kampania wrześniowa jest przegrana to do zakończenia wojny jeszcze daleko. Miał zamiar przedostać się na Zachód i tam walczyć z Niemcami. W tej sytuacji polecił żołnierzom swojej brygady zniszczyć sprzęt i pojedynczo lub małymi grupami przedzierać się z okrążenia.
Płk dypl Stefan Rowecki wraz z kilkoma oficerami podążył ku Warszawie.

Stefan Rowecki przewidywał zdobycie środków materialnych, które mogłyby zabezpieczyć byt córce oraz żonie, a następnie przedostanie się na Zachód, aby wstąpić do Polskich Sił Zbrojnych. W połowie października skontaktował się z gen. bryg. Michałem Karaszewiczem-Tokarzewskim ps. "Torwid" z prośbą, by ten ułatwił mu przedostanie się na Zachód. Generał natomiast usiłował przekonać go, aby włączył się w działalność Służby Zwycięstwu Polski. Rowecki nie zgodził się tłumacząc, że praca konspiracyjna to działalność z pogranicza polityki, a on jest oficerem liniowym.
Ostatecznie, po przedstawieniu przez "Torwida" swoich upoważnień oraz zadeklarowaniu przez niego, że weźmie na siebie całą społeczno-polityczną stronę konspiracji zgodził się Rowecki zostać szefem sztabu SZP, biorąc na siebie wyłącznie zadania wojskowe. Odtąd będąc w konspiracji będzie używał takich pseudonimów jak "Jan", "Grabica", "Tur", "Inżynier", "Rakoń", "Kalina", "Dulęba" i oczywiście "Grot".
Rozkazem z dn. 8.II.1940. Naczelny Wódz podporządkowywał wszystkie istniejące na terenie kraju organizacje wojskowe Roweckiemu, który od tej chwili występował już jako Komendant Główny Związku Walki Zbrojnej.

Różnymi środkami Stefan Rowecki nie tylko umiał wciągnąć polityków do wspólnego tworzenia Polskiego Państwa Podziemnego, ale także umiejętnie i bezkompromisowo opierał się wszelkim rozgrywkom zakulisowym, których celem było osłabienie jego pozycji jako dowódcy.
W czasie swojej służby przyczynił się do powołania Politycznego Komitetu Porozumiewawczego, wiosną 1940 r. utworzył Związek Odwetu (przekształcony w XI.1942. w "Kedyw" - Kierownictwo Dywersji), współtworzył zasady i metody działania propagandy, kierował organizacją łączności i wywiadu oraz partycypował w przygotowywaniu planów operacyjnych powstania powszechnego.

26.V.1940 - został awansowany do stopnia generała brygady. Tydzień później: dnia 30.VI.1940. Rowecki został ostatecznie mianowany Komendantem Głównym Związku Walki Zbrojnej - odtąd jego przełożonym był bezpośrednio Naczelny Wódz.
Kilka miesięcy później: 14.II.1942. po przemianowaniu ZWZ na Armię Krajową "Grot" został powołany na funkcję Dowódcy Armii Krajowej lub inaczej: Komendanta Sił Zbrojnych w Kraju. Na jesieni 1942 r. objął dowodzenie Kierownictwem Walki Konspiracyjnej, podejmując jednocześnie decyzję o zintensyfikowaniu walki zbrojnej i dywersyjnej. W uznaniu zasług na polu walki konspiracyjnej, gen. W. Sikorski odznaczył "Grota" Krzyżem Walecznych po raz pierwszy, drugi, trzeci i czwarty; miało to miejsce 1.V.1943. Tym samym "Grot" dwa razy odznaczony czterokrotnie KW stał się jedynym oficerem w historii posiadającym to odznaczenie w liczbie osiem.
Gen. "Grot" mógł się poszczycić też zorganizowaniem dwóch kluczowych systemów w Polskim Państwie Podziemnym, tj. dowodzenia i łączności (kurierzy, radio, zrzuty, mosty lotnicze itp.). Pozwalało to na sprawne funkcjonowanie konspiracyjnego organizmu państwowego. Stefan Rowecki dbał też o systematyczny rozwój wywiadu. Wiarygodność oraz wartość merytoryczna raportów szpiegowskich Armii Krajowej nie miała sobie równych wśród aliantów.

Ważną sferą działalności AK było też uruchomienia organizacji "Wachlarza", który to zajmował się szeroko pojętą dywersją i sabotażem. Położył też podwaliny pod nowoczesną wojnę psychologiczną, animując tzw. Akcję "N". Koncepcja polegała zasadniczo na redagowaniu ulotek, czasopism i broszur w języku niemieckim w celu obniżania morale żołnierzy i społeczeństwa niemieckiego. Na przełomie roku 1942/43 z Londynu zaczęły docierać do KG AK coraz poważniejsze ostrzeżenia: Gestapo było coraz bliżej złapania "Grota". Naczelne Dowództwo próbowało namówić "Grota" do ewakuacji na Zachód. Rowecki odrzucił ofertę. W okolicznościach nie do końca dziś wyjaśnionych, dnia 30.VI.1943. został aresztowany przez Gestapo w lokalu przy ul. Spiskiej 14/10 w Warszawie.

Jak się w toku późniejszego śledztwa okazało od roku 1942 w łonie Armii Krajowej działała trzyosobowa grupa zdrajców, której udało się doprowadzić do aresztowania około 200 żołnierzy i oficerów AK, głównie z wywiadu. Byli to: wspomniany wcześniej Eugeniusz Świerczewski ps. "Gens", Ludwik Kalkstein ps. "Hanka" oraz jego żona Blanka Kaczorowska. Ich zadaniem była eliminacja najważniejszych oficerów AK.
Noc 29/30.VI.1943 spędził Rowecki w lokalu przy ul. Topiel na warszawskim Powiślu. Dnia następnego miał odbyć naradę z oficerami sztabu przy ul. Barskiej 5.
Już od momentu wsiadania do tramwaju na Powiślu był obserwowany przez   Świerczewskiego. Stefan Rowecki skierował swoje kroki na Spiską 14/10, a zdrajca powiadomił o tym Niemców. Około godziny 9:20 na ul. Spiską z obydwu stron wpadło siedemnaście ciężarówek wyładowanych policją. Z domów przy ul. Spiskiej zaczęto wyprowadzać mieszkańców. selekcjonując ich na kobiety z dziećmi oraz mężczyzn - było widać, że Niemcy szukają kogoś bardzo konkretnego. Zakuty w kajdanach Rowecki został odprowadzony do samochodu.
Rowecki był traktowany z należnymi honorami oraz mieszaniną szacunku i respektu.
Aby nie stwarzać podziemiu okazji do zbrojnego odbicia dowódcy AK, w nocy 30.VI./1.VII. generał został drogą lotniczą przetransportowany do Berlina, gdzie osadzono go w centralnym więzieniu berlińskim przy Aleksander Platz..

Tu również generał był traktowany z odpowiednim szacunkiem i przesłuchanie przebiegało raczej w atmosferze rozmowy. Po dwóch tygodniach badań, tj. 16.VII.1943 Stefan Rowecki stanął w murach obozu koncentracyjnego w Sachsenhausen.
"Grot" był zaliczony do kategorii tzw. Ehrenhaftlig czyli VIPów. W związku z tym przetrzymywany był w odizolowanej części obozu przeznaczonej dla ważnych więźniów - w tzw. Zellenbau.
Stefan Rowecki kilkakrotnie pisał listy do rodziny. Były one dostarczane do kuzynki generała Haliny Królikowskiej, mieszkającej w podwarszawskich Olszynach. Rodzina zwrotną drogą posyłała mu również listy oraz paczki żywnościowe i z drobiazgami codziennego użytku.

Stefan Rowecki, nie wiedząc o tym niestety, 1.I.1944 został mianowany generałem dywizji. Był to ostatni gest na jaki mógł się zdobyć rząd emigracyjny; fiaskiem bowiem zakończyły się próby nakłonienia Brytyjczyków do przeprowadzania wymiany więźniów za generała "Grota".
Jeśli nie liczyć przesłuchań, czas upływał Roweckiemu na korzystaniu z więziennego spacernika, rozmowach ze współwięźniami przez ścianę albo okno, a także na pisaniu. Generał zabrał się za spisywanie swoich wspomnień z okresu pierwszej wojny światowej, wojny polsko-bolszewickiej i kampanii wrześniowej. Napisał również dwa testamenty: adresatem pierwszego była rodzina, drugiego - żołnierze Armii Krajowej.
Rozmowy i przesłuchania miały doprowadzić do tego, aby Rowecki uznał wroga w Armii Czerwonej (która metodycznie zbliżała się do przedwojennych granic RP) i wydał rozkaz Armii Krajowej, by ta stanęła u boku Wehrmachtu do walki z sowietami. Generał nigdy nie przystał na te propozycje czym podpisał na siebie wyrok śmierci.
Okoliczności śmierci i miejsce pochówku generała prawdopodobnie nigdy nie poznamy. Najbardziej prawdopodobna wersja zdarzeń mówi, że kiedy wybuchło Powstanie Warszawskie, próbowano Roweckiego z jeszcze większą intensywnością namówić do współpracy, a konkretnie do wydania rozkazu o zaprzestaniu walk. Wobec niezmiennie jednoznacznej postawy generała, a tym samym absolutnej nieprzydatności, Reichsfuhrer SS Heinrich Himmler polecił telefonicznie zgładzić gen. dyw. Stefana Roweckiego. Wszystkie dostępne poszlaki wskazują na to, że generał zamordowany został w pierwszym tygodniu Powstania, tj. między 2 i 7 sierpnia 1944 r.